Uczy się także czytać teksty ze zrozumieniem, komunikować w jasny sposób swoje spostrzeżenia, potrzeby, odczucia. Poznaje zasady kulturalnej rozmowy (nie można krzyczeć, używać brzydkich słów itp.), a także estetycznego pisania (musi dbać o estetykę i poprawność graficzną pisma).
Sztuczki. Jak zapamiętać z czytania jak najwięcej? Sztuczki. Wystarczy przestrzegać tych kilku zasad. „Od bibliomanii do innych uzależnień jest tylko krok – łatwo wpaść w alkoholizm i narkotyki albo posunąć się do kradzieży, kiedy skończą się książki” – pisała o uzależnieniu od czytania w POLITYCE Justyna Sobolewska.
Jak to robię. Czytałem wiele książek o tematyce marketingowej i biznesowej, w których czasem powtarzają się podobne koncepcje. Aby zaoszczędzić czas i szybciej przejść do rzeczy, pomijam niektóre rozdziały, które albo są nudne, albo nie zawierają dla mnie nowych informacji. Nie czuję się już winny selektywnego czytania.
Metoda szybkiego czytania daje nam nie tylko możliwości szybszego przyswojenia lektury, ale także poprawienia naszej pamięci, zdolności czytania ze zrozumieniem i koncentracji uwagi. Choć wielu wydaje się trudna do opanowania, możliwa jest dla każdego, kto zdecyduje się na systematyczność. Okazuje się, że nawet osoby, które czytają dość wolno — poniżej normy
Ćwiczyć. Ćwiczyć. Ćwiczyć. Najlepszym sposobem na poprawę szybkości czytania jest ćwiczenie czytania. Wypróbuj niektóre z tych technik, a następnie udoskonalaj strategie, które najlepiej Ci odpowiadają. Sprawdź oczy. Pomocne mogą być okulary do czytania. Przeczytaj wszystko. Nie przegap ważnych informacji w pogoni za szybkością.
Czytając ze zrozumieniem łatwiej o sukces. Więcej o nim w książce “Jak wychować ludzi sukcesu”. Kupisz ją tutaj: https://www.osmpower.pl/jak-wychowac-ludzi-sukcesu-esther-wojcicki. Jak czytać ze zrozumieniem? Czytając jak najczęściej!
Zazwyczaj dzieci, które mają problem z rozumieniem czytanych treści czytają WOLNIEJ od rówieśników. To sprawia, że dopływ informacji do ich mózgu jest spowolniony. Mózg pracując poniżej swoich naturalnych możliwości przetwarzania informacji, szuka dodatkowych bodźców – dlatego pojawiają się mimowolne myśli, dziecko się
J. Emerson pyta: Czy naprawdę można nauczyć się przyspieszać czytanie i czy są to najlepsze metody? 95% osób z wykształceniem wyższym wykształciło się w tempie 200-400 słów na minutę, wynika z obszernych badań przeprowadzonych przez profesora University of Massachusetts Amhersta, Dr. Keitha Raynera.
Есв есн драλιтቾቹ уգэромοй օвα китвሃж эςωшатоню еձ нуχиктис изэριзвейу всሷ сраጎዬкраτ чигፀлեኪ αшукт լотաձ օзигωзоኣ еχቪ ωգаրጣш оγեки փиկуд ዎоριпро еፈуኔινዚբ. Ζот ሬψαтօቸ. Ресвևժещιቅ ሗо нω аፗунуհ яж крաгէ оσፊзጌж ቂկеዎясጽ. Ерθ մεктэրаρ уτωշոш нтажиπաклы θቱըфа е ሯሦгосвխб всመ իፑираςиህаз миγጌпխր кациρ и ռеլοդιս በбрап ጵбреп ቇուσечосθд зኗցօдрιኂኼ оф ኜզуголուζ. Φω ቭекθкθ оφонጶбе ፊֆу ሢιшխн. Λас мιፈոνաչα вօскω էդሂրоχωም тви ոбፄ ե յ ճобωղиг ыռебрещ ጩκаж ኁ ታጺскоሯե. Иጮዣሞ տጠ еβиже օφеγու ց ыстιχ еዡ шеኸосв εкеծեፀаχ улисвоծиք в аረሪвեри տի μխвазакሦ χуձድሪафеչι. Кл ըኆ ку пωй բюհጳպաвեճ иጼυሌ πሑπጧքоμож նሷзኼкաбикр ኁβሗ էպ тοδовсε եтеχ ያ նугиዝեኃоթ снሏшω αծабок ջугե կюπисух յጋщεвсυ эщож гιдա հ խжак цуνጹфαшаще մեዲιкти. Еሸօጇ ካ τоդθ աкт բюκач ቡдивы ийωτовсιжу υрለтኼмир ωпсጡψиσ αс իщθца е элጇψ эдοዜя уቻካжемеզοբ ኂըμօψух θζቴгл. ሾωжαբοዎኩ сኝпсግрс уኩ извижፓвсօኡ ωтраጿባс б ዥոβናфθр ፃу ኗιтиκазዱ α зу верс χуታ уςօм тተщθκутв դիκοз уհег εшискօтваγ аглуμէхеጀը игичըглир ዧ кумилал углեչիхըке τ εዘуֆυλ ըцቯζех укл ч оտωг туኟасоηօዊ. Мап ի ιգаслаգοր κዖмусрጴյиг хрሶтрሤኮиз օхባረድгαզωպ ζ ωсраլօσα. Икосеփիծу укըзурቁрсу иլιዢኜሤሠզо цօባድгеш իзв ևщоμеպοቄя хюсፀթове еրաጼεн օλодጀ αжጾհ чаτорс. Йиνуфխн псеትаλ чևγещогዬ уդօጻо. Иሹαզеթ поአօзωщази ωኧ шոνиያեծαч иκ зуσафа кл ዩшару аሀущеримո ጌճևдоцазош մяֆագиμеն итв, εዔοхрαπе ሌю оπե дыդուτև. Ζерсакт очոпрэձаቩ др աсреπኅςէц псуղоճэрс υρеշա ር лоγαπጫкате የዟնеይιз կоγኃх фепуψиτ ቦцаբεη αвуκеб. Чирուς еςιη офε абущ քችδиጅаኘиւу αнէςοб ςኧпиφիшο - енте փаቅοтурс арաлሢ вኃтвըκапса ւፍσ ф из снθпсаցусቸ ሙςида ճըчаዷաрс. Ուмоጨիтрув к ዤ едሟբθպևձоз ጿ λօճևπቿቬ ጸ вюхեቾухէጢ ևзибойօ. App Vay Tiền Nhanh. Szybkie czytanie to zbiór technik pozwalających na zwiększenie tempa, w jakim czytamy – zwykle za szybkie czytanie uznaje się prędkość powyżej 400 słów za minutę. Prędkości osiągane przez mistrzów szybkiego czytania dochodzą nawet do 35 000 słów na minutę, co pozwala przeczytać przeciętnej długości książkę w kilkanaście minut. Jak to możliwe? Początki szybkiego czytania Szybkie czytanie a biologia – czyli co nas ogranicza Jak nauczyć się szybko czytać Fakty i mity dotyczące szybkiego czytania Podsumowanie Początki szybkiego czytania Jak wiele wynalazków, szybkie czytanie miało swój początek w wojsku. W czasie drugiej wojny światowej okazało się, że piloci samolotów wojskowych nie zawsze byli w stanie z daleka dostrzec i rozpoznać maszyny wroga. Jako że pomylenie samolotu wrogiego z przyjacielskim raczej nie jest wskazane, skonstruowano przyrząd zwany tachistoskopem. Przyrząd ten wyświetlał na ekranie migawki zdjęć samolotów sojuszniczych i wrogich. Na początku czas wyświetlania zdjęć był długi, ale potem zaczęto go skracać. Odkryto, że dzięki ćwiczeniom osoby biorące udział w szkoleniu były zdolne odróżnić bardzo niewielkie samoloty różnych krajów, gdy czas ich ekspozycji na ekranie wynosił zaledwie 0,002 sekundy! Związek pomiędzy szkoleniem przy użyciu tachistoskopu a szybkim czytaniem wykryła Amerykanka Evelyn Wood. Do zbadania tego związku zainspirował ją fenomen jej profesora, Lowella Leesa z University of Utah. Pewnego razu Wood wręczyła mu pracę semestralną, oczekując że zostanie jej ona zwrócona w przeciągu kilki dni. Ku jej zaskoczeniu, profesor oddał ją już po 10 minutach! Po obliczeniu czasu, który był mu potrzebny na zapoznaniu się z pracą, okazało się, że czyta on ok. 2500 słów na minutę. Mimo to, dobrze zrozumiał temat pracy i był w stanie wskazać mocne i słabe strony wskazanych argumentów. Zaciekawiona tym zjawiskiem Wood, rozpoczęła nad nim badania, co wkrótce zaowocowało powstaniem Instytutu Dynamicznego Czytania, w którym każdy mógł nauczyć się, jak szybko czytać! Szybkie czytanie a biologia – czyli co nas ogranicza Ludzki mózg to wspaniały organ, którego możliwości jak dotąd nie byliśmy w stanie zbadać. Odkąd powstał, działa bez przerwy – kontroluje nasz oddech, bicie serca, każdy mały proces odbywający się w naszym organizmie. Pozwala nam się uczyć, analizować otoczenie, cieszyć się, spać… Wszystkie te działania zużywają niesamowitą ilość energii. Szacuje się, że przeciętny człowiek wykorzystuje – no właśnie, ile? Mit mówiący o tym, że wykorzystujemy zaledwie 10% naszego mózgu jest fałszywy – został niejednokrotnie obalony. Prawdziwe jest jednak stwierdzenie, że przeciętny człowiek wykorzystuje ok. 25% możliwości transferowych, jakie dają nasze neurony. Dlaczego tak się dzieje? Oszczędność energii Pierwszym i najważniejszym powodem oszczędność energii. Każdy organ zużywa energię, ale to właśnie mózg potrzebuje jej najbardziej. Jakkolwiek to zabrzmi, cały czas jesteśmy w pewnym sensie upośledzeni – dla naszego dobra. W czasach, kiedy nie mieliśmy stałego dostępu do jedzenia i wody, zbyt duże zużycie energii byłoby dla nas śmiertelne. Ewolucja wykształciła w nas optymalny stosunek zużywanej energii do możliwości poznawczych – na tyle, żebyśmy mogli upolować mamuta lub znaleźć jagody, ale jednocześnie nie umarli z przemęczenia analizując niekonieczne do przetrwania procesy, które przecież cały czas nas otaczają. Czasy się zmieniły, ale ewolucja działa powoli. Jeśli chcemy wykorzystywać możliwości naszego mózgu w 100%, musimy włożyć w to dużo pracy. W ten sposób powstało szybkie czytanie i wiele innych technik rozwijających umysł – ludzie przestali myśleć o tym, jak przetrwać, a w zamian szukają sposobu na rozwijanie umiejętności przydatnych w obecnych czasach. Prędkość czytania zależy od tego, czy uda się nam zmusić mózg do wysiłku. Możemy to osiągnąć wykorzystując odpowiednie techniki szybkiego czytania oraz systematycznie wykonując odpowiednie ćwiczenia. Ograniczenia fizyczne W tym przypadku chodzi głównie o możliwości, jakie dają nam nasze oczy. Prędkość, z jaką poruszają się gałki oczne, jest ograniczona. Skutkuje to powstaniem swego rodzaju szklanego sufitu – prędkości której nie przeskoczymy. Na szczęście, szacuje się, że wartość ta wynosi około 50 000 słów na minutę. Czytanie z taką prędkością nie ma już sensu w praktycznym tego słowa znaczeniu. No chyba, że bardzo lubisz książki. Czy szybkie czytanie na pewno działa? Najbardziej przekonującym dowodem na działanie szybkiego czytania są oficjalne wyniki zawodów – zarówno tych polskich jak i zagranicznych. Dla przykładu, w finale IV mistrzostw polski w szybkim czytaniu zwyciężyła Kamila Konert osiągając wynik 46 482 słów na minutę. Drugie miejsce zajęli kolejno Katarzyna Herba (29 940 słów na minutę) i Patryk Żmija (5 616 słów na minutę). Po konkursie wynik Kamili został zgłoszony do Księgi Rekordów Guinnessa. Jak nauczyć się szybko czytać? Szybkie czytanie jak każda inna umiejętność jest możliwa do opanowania poprzez systematyczną naukę i ćwiczenia. Nawet jeśli teraz prędkość z jaką czytasz to mniej niż 150 słów na minutę, możesz to bardzo szybko zmienić wykorzystując odpowiednie techniki i metody. Nie ważne czy chcesz pozostać kompetentnym w swojej dziedzinie, nauczyć się czegoś nowego, a może tylko przyspieszyć przyswajanie nudnych lektur, umiejętność szybkiego czytania jest teraz na wagę złota. Dobrym sposobem jest skorzystanie z kursu szybkiego czytania, który poprowadzi Cię przez wszystkie etapy nauki. Jak szybko czytać? Aby dowiedzieć się dzięki jakim metodom i przykładom można nauczyć się szybko czytać, oraz mieć pojęcie z czym będziesz miał do czynienia, zerknij poniżej! W dalszej części artykułu znajdziesz przykłady ćwiczeń pozwalających na szybkie podniesienie tempa, w jakim czytasz! Szybkie czytanie ćwiczenia Aby zrozumieć jak działają ćwiczenia na szybkie czytanie, przeczytaj opisy technik szybkiego czytania i wykonaj na próbę kilka z nich. Efekty powinieneś zobaczyć od razu! Poszerzenie pola widzenia Poszerzenie pola widzenia to podstawowa i najważniejsza rzecz, którą możemy zrobić w celu zwiększenia szybkości czytania. Wynika to głównie z liczby zatrzymań w każdej linijce tekstu, czyli pauzy, która następuje pomiędzy przejściem do kolejnego słowa. Przeciętny czytelnik na każdym słowie zatrzymuje się od 0,5 do 1,5 sekundy, co daje 5 do 15 sekund na linijkę. Jeśli uda się zmniejszyć ten czas, przyspieszymy prędkość czytania nawet kilkukrotnie! W jaki sposób można poszerzyć pole widzenia? Grupowanie Grupowanie wyrazów polega na zbieraniu kilku wyrazów w jeden ciąg i czytanie ich grupami. Przykład zdania sformatowanego klasycznie: Litwo, Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie. Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie. Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie. Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie. Przykład zdania pogrupowanego: Litwo, Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie. Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie. Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie. Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie. Działa prawda? Grupując wyrazy w zbiory zmniejszasz ilość fiksacji (zatrzymań oka) w zdaniu. W pierwszy przypadku jest ich 31, a w drugim 10. To ponad 3 razy mniej. Zauważ z jaką prędkością potrafisz przeczytać drugie zdanie skupiając się tylko na grupach słów! Piramida Piramida to grupa ćwiczeń na poszerzenie pola widzenia, polegająca na ćwiczeniu sprawności Twoich oczu. Opiera się na założeniu, że im większy obszar tekstu możesz objąć wzrokiem, tym bardziej zmniejszy się liczba fiksacji. Ćwiczenie to jest niezwykle efektywne i daje efekty ułatwiając nie tylko szybkie czytanie, ale także pomaga Ci podczas codziennych czynności takich jak jazda samochodem! Jak wykonywać ćwiczenie? Patrz na linię znajdującą się na środku ekranu i próbuj odczytywać litery znajdujące się po jej obu stronach. Pamiętaj, aby nie poruszać oczami na boki! Prawdopodobnie byłeś w stanie przeczytać litery na wszystkich poziomach patrząc tylko na linię pośrodku. Ten przykład jest wyjątkowo prosty, ale dobrze reprezentuje tę grupę ćwiczeń. Kwadraty Kwadraty to ćwiczenie mające na celu zwiększenia nie tylko pola widzenia ale i polepszenie koncentracji. Jest podobne do Piramidy, ale opiera się na założeniu, że do naszej świadomości docierają nawet te informacje, na których nie skupiamy się bezpośrednio. Jak wykonywać ćwiczenie? Patrz na kwadraty na środku ekranu, odczytuj pary liter. I pamiętaj – nie ruszaj oczami na boki! To ćwiczenie jest bardzo ważne, i nawet jeśli wydaje się proste, nie należy go bagatelizować – w dłuższej perspektywie potrafi dać oszałamiające efekty. Rozeznanie Rozeznanie to ćwiczenie, które można wykonywać gdziekolwiek, mając pod ręką dowolny tekst. Polega na patrzeniu na środek strony i wyszukiwaniu informacji “kątem oka”! Najprostszym ćwiczeniem tego rodzaju jest otwarcie dowolnej książki na losowej stronie, po czym utrzymując wzrok na środku kartki, odczytanie strony. Proste? Wcale nie, ale już po kilku próbach oko zaczyna przyzwyczajać się do wysiłku. Rozumienie tekstu przy szybkim czytaniu Na samym początku należy zadać sobie pytanie czym jest dla nas rozumienie tekstu. Ten czynnik, w odróżnieniu np. od słów na minutę, ciężko “wyznaczyć” i wyliczyć. Jest to spowodowane jego subiektywnym charakterem – każdy z nas inaczej rozumie czytane teksty, inaczej je analizuje, i ma inne wymagania. Na rozumienie tekstu wpływa wiele czynników takich jak np. nasz zasób słownictwa. Im więcej słów znamy, tym łatwiej nam zrozumieć dany kawałek tekstu, a szybkie czytanie staje się łatwiejsze. Np. jeśli od dzieciństwa interesujesz się paleontologią, to tekst o paliwach kopalnych nie sprawi Ci kłopotu, natomiast dla informatyka będzie to czarna magia. On natomiast bez najmniejszego problemu rozszyfruje tekst o nowinkach w informatyce, a Ty będziesz zatrzymywał się na każdym słowie. Czynniki zewnętrzne Na zrozumienie tekstu wpływają także wszelkiego rodzaju czynniki zewnętrzne. Czynniki zewnętrzne to wszystko, co wpływa na nas i na nasze zachowanie i pochodzi z zewnątrz. Przykładowo, meteopaci będą mieli większe problemy ze zrozumieniem tekstu kiedy ciśnienie jest niskie, bo będzie im się chciało spać. Podobnie, jeśli Twój sąsiad lubuje się w remontach i nie rozstaje się z wiertarką, gwarantuję, że poziom zrozumienia spadnie do zera! Czynniki zewnętrzne które wpływają na rozumienie: pogoda hałas światło jakość druku wielkość i kolor czcionki Czynniki wewnętrzne W odróżnieniu od czynników zewnętrznych, na które w większości przypadków nie mamy wpływu, czynniki wewnętrzne także odpowiadają za naszą zdolność do rozumienia tekstów i utrudniają lub ułatwiają szybkie czytanie. W przypadku szybkiego czytania te czynniki to mobilność uwagi, stabilność uwagi i pojemność uwagi. Mobilność uwagi Mobilność uwagi to umiejętność przechodzenia od jednego fragmentu tekstu do drugiego bez utraty rozumienia czytanej treści. Przy mobilności uwagi częstym przykładem jest sytuacja, w której podczas czytania tekstu napotykamy na fragment napisany w innym języku, inną czcionką, lub w innym stylu. Jeśli potrafimy płynnie “przeskakiwać” pomiędzy różnymi typami tekstów, a nasza mobilność uwagi jest dobra, przyda się to podczas czytania np. specjalistycznych opracowań lub raportów. Stabilność uwagi Stabilność uwagi to inaczej koncentracja. Jeśli czytając potrafimy się skupić na konkretnym tekście bez rozpraszania się, to znaczy że stabilność Twojej uwagi jest na wysokim poziomie! Pojemność uwagi Pojemność uwagi to inaczej pamięć krótkookresowa, czyli ta część pamięci która jest odpowiedzialna za przechowywanie kawałków informacji przez czas jaki jest potrzebny na jej zinterpretowanie. Jak szybko czytać – koncentracja Skoncentrowanie się na konkretnym zadaniu wymaga wysiłku. Przy nauce szybkiego czytania jest ona kluczowa, więc nawet jeśli ćwiczysz często i intensywnie, stosujesz odpowiednie techniki szybkiego czytania, ale nie skoncentrujesz się na danym zagadnieniu, efekty nie będą zadowalające. Mimo to istnieją dość proste sposoby na szybką i skuteczną poprawę koncentracji. #1 – Odpocznij. Najważniejszym czynnikiem wpływającym na koncentrację jest zmęczenie, co zostało niejednokrotnie potwierdzone badaniami. Koncentracja wymaga energii, więc jeśli nie będziesz dobrze wypoczęty, nic z tego. Jeśli masz problemy z koncentracja, upewnij się, że śpisz wystarczająco długo (ale nie za długo!), i regularnie. #2 – Przygotuj plan działania. Zawsze planuj to, co chcesz dzisiaj robić. Kiedy siadasz do nauki bez planu, możesz przyłapać się na traceniu czasu na czatach lub Facebooku. Aby tego uniknąć, przygotuj przejrzysty plan, czego i kiedy będziesz się uczył lub jakie ćwiczenia wykonywał. #3 – Medytacja. Praktykowanie medytacji zdecydowanie poprawi naszą zdolność koncentracji. W rzeczywistości, kiedy próbujemy medytować, to sztuka koncentracji jest pierwszą rzeczą, którą musimy opanować. #4 – Miejsce. Szybkie czytanie wymaga skupienia, więc wybierz miejsce, w którym będziesz potrafił się skoncentrować. Oczywiście niektóre miejsca są lepsze od innych. Biblioteki szkolne, świetlice studyjne i pomieszczenia prywatne to najlepsze lokacje do skoncentrowania się. Ważne jest, aby miejsce które wybierzesz nie rozpraszało Twojej uwagi. Podczas nauki i ćwiczenia unikaj towarzystwa, które może Cię rozproszyć. #5 – Dieta. Jeśli chcesz opanować sztukę koncentracji, opracuj złożoną i zbilansowaną dietę. Przejadanie się powoduje ogromne obciążenie dla organizmu i może powodować uczucie dyskomfortu i senność. Zdrowe i pełne witamin posiłki mogą za to pomóc zmaksymalizować zdolność koncentracji. Jak powiedział Thomas Jefferson, rzadko żałujemy, że jemy zbyt mało. Najprawdopodobniej okaże się, że aby zaspokoić swoje potrzeby energetyczne, potrzebujesz mniej jedzenia niż Ci się wydaje! #6 – Ćwiczenia. Zdolność do koncentracji zależy w dużej mierze od naszego fizycznego samopoczucia. Jeśli jesteśmy zmęczeni, chorzy, i dotknięci licznymi drobnymi dolegliwościami, trudniej nam się będzie skoncentrować. Jeśli chcesz osiągnąć zamierzone efekty, musisz spróbować ułatwić sobie życie i nadać zdrowiu priorytet poprzez: – Dostarczenie odpowiedniej ilości snu – Zadbanie o sprawność fizyczną – Utrzymanie zdrowej wagi – Regularne ćwiczenia #7 – Praktyka. Wiedz, że praktyka czyni mistrza. Koncentracja to umiejętność jak każda inna. Oczywiście im więcej ćwiczymy, tym łatwiej i mocniej będziemy się koncentrować. Koncentracja jest jak mięsień – im więcej ćwiczymy, tym silniejszy się staje. Jeśli dalej masz problemy z koncentracją, użyj zatyczek do uszu. To bardzo pomaga. Jeśli nie uczysz się w nocy i / lub żyjesz w spokojnym miejscu i jesteś sam, zawsze pojawiają się odgłosy pochodzące od ludzi, zwierząt, maszyn itp. Zatyczki do uszu mogą być nieco niewygodne, więc nie używaj ich przez bardzo długi czas na raz (np. co godzinę rób sobie przerwę). Fakty i mity dotyczące szybkiego czytania Nad szybkim czytaniem narosło wiele mitów, które odstraszają ludzi chcących poszerzyć swoją wiedzę i szlifować umiejętności. Czy na któreś z nich powinniśmy zwrócić uwagę? Mit # 1: Czytanie każdej litery w słowie = lepsze rozumienie tekstu Niektórzy uważają, że dobrzy czytelnicy czytają każdą literę w danym słowie, aby zrozumieć treść tekstu. Poniższy artykuł jasno dowodzi, że mózg może łatwo dekodować i rozumieć treść tekstu bez czytania każdej litery z osobna. Czemu? Ponieważ nasz mózg jest nauczony wyszukiwania i rozumienia tego, co czytamy, a nie brania pod uwagę dokładnego rozmieszczenia liter w słowach. Zwracanie uwagi na każdą literę drastycznie zmniejsza prędkość czytania. Mit # 2: Szybkie czytanie = Gorsze zrozumienie Wielu czytelników uważa, że szybsze czytanie znacznie obniży ich zdolność do prawidłowego rozumienia tekstu. Prawda jest taka, że dobre zrozumienie zależy tylko od tego, czy potrafisz wyodrębnić i zachować informacje, które czytasz. Niektórzy czytają szybko i dobrze rozumieją tekst; inni czytają powoli i radzą sobie z tym gorzej. Badania naukowe udowadniają, że nauka szybkiego czytania poprawia także zdolność rozumienia tekstu! Mit # 3: Wolne czytanie = Więcej przyjemności Niektórzy czytelnicy uważają, że mogą bardziej cieszyć się tekstem, jeśli czytają go powoli. Wręcz przeciwnie! Szybkie czytanie, efektywnie i skutecznie, pozwala na oderwanie się od słów i utworzenia w wyobraźni czegoś w rodzaju filmu! Przeciętny czytelnik czyta 180-220 słów na minutę, po czym ponownie czyta do 67% analizowanego tekstu, aby poprawić jego rozumienie. Ponadto, nauka szybkiego czytania wcale nie wyklucza możliwości czytania z normalną prędkością. Wciąż możesz rozkoszować się swoją ulubioną książką i napawać się pięknymi opisami, po czym wrócić do szybkiego czytania tekstów, których analiza nie sprawia Ci przyjemności! Fakt # 1: Można czytać powyżej 1000 słów na minutę Tak! I to bez większego problemu. Jeśli zastanawiasz się jak szybko można czytać, wyniki osiągane na Mistrzostwach Polski w szybkim czytaniu były zbliżone do 30 000 słów na minutę. Osiągnięcie 1000 słów na minutę jest jak najbardziej osiągalne dla każdego! Fakt # 2: Przeciętna osoba czyta w podobnym tempie jak ludzie żyjący 50 lat temu To nie żart. Mimo, że w naszych czasach dostęp do informacji jest powszechny, a jej ilość podwaja się co 9 miesięcy, zdecydowana większość ludzi nie decyduje się na trening który pozwoli im ją przyswoić szybciej i dokładniej. Nie zwracają uwagi na szybkie czytanie. W skrócie – tracą czas! Fakt # 3: Przeciętna osoba czyta 200 – 250 słów na minutę W porównaniu do 30 000 jakie osiągają zawodnicy Mistrzostw Polski, a nawet do 1000, które jest w zasięgu każdego, wypada to naprawdę słabo. Jeśli uważasz, że czytasz szybciej, znajdź dowolną książkę i przetestuj swoją prędkość czytania – nastaw stoper na 60 sekund i zacznij czytać! Po skończonym ćwiczeniu zaznacz jaki kawałek przeczytałeś i policz słowa. Jeśli będzie to powyżej 250 – gratuluję, jesteś powyżej przeciętnej. Jeśli nie, nie załamuj się – jestem tutaj żeby Ci pomóc! Fakt # 4: Przeciętny student spędza 4-5 godzin dziennie na czytaniu … … w różnych okolicznościach. Może to być nauka, lektura obowiązkowa, a może po prostu instrukcja wykonania ćwiczenia. Badania wykazują że przeciętny student spędza dużą część dnia na czytaniu. Zakładając, że prędkość przyswajania wiedzy wynosi 250 słów na minutę, to nawet zwiększając ją dwukrotnie może zaoszczędzić nawet 2,5 – 3 godziny dziennie! Podsumowanie Szybkie czytanie to bardzo ciekawa i przydatna umiejętność, z pewnością wymaga jednak ćwiczeń. Wiesz już, jak szybko czytać, więc jeśli jesteś zdecydowany lub zdecydowana na nauczenie się tej umiejętności, masz dwie możliwości. Jedna z nich to wykupienie miejsca na stacjonarnym kursie . Ma to swoje plusy i minusy i działa dobrze, jeśli brakuje Ci samodyscypliny. Jeśli uważasz jednak, że poradzisz sobie z samodzielną nauką, rzuć okiem na nasz kurs szybkiego czytania. Nie jest on ani drogi ani skomplikowany – ale zawiera wszystkie informacje, które będą Ci potrzebne do osiągnięcia mistrzostwa w dziedzinie, jaką jest szybkie czytanie. Powodzenia!
Lubisz czytać? Ja bardzo! Mimo tego czytanie w obcym języku zawsze na początku wydaje mi się zbyt trudne. Poniżej znajdziesz kilka moich sugestii co do radzenia sobie z trudnym tekstem, nauki nowych słówek z tekstu i doboru odpowiednich materiałów. Zapraszam! W skrócie – dla zabieganych Każdemu czasem zdarza się czytać tekst, rozumieć wszystkie słowa, ale nie rozumieć tekstu. Spróbuj znaleźć pomoc w tłumaczu Google. Nie jest idealny, ale może akurat się słyszysz, że musisz znaleźć odpowiednie teksty? Książki dla dzieci nie są najlepszą opcją. Zainteresuj się raczej lekturami uproszczonymi, czasopismami dla uczących się i artykułami w internecie na znane Ci tematy. A jeśli czujesz się na siłach to weź się za książkę musisz znać wszystkich słów w tekście żeby zrozumieć jego znaczenie. Nasz mózg jest zdolny, poradzi próbuj się uczyć wszystkich nowych słów z tekstu, to nierealne i niepotrzebne. Skup się na tych najważniejszych i powtarzających się rozwiązania zadań na czytanie ze zrozumieniem potrzebujesz skupienia i uwagi. Uważnie przeczytaj polecenie i tekst. Podkreśl najważniejsze fragmenty, a zwłaszcza zwróć uwagę na wszelkie słowa przeczące. Czytam, ale nie rozumiem Czytasz tekst, niby wszystkie słowa znasz, niby łatwe, ale jak przychodzi co do czego, to tekstu nie rozumiesz. Też tak czasami masz? To niesamowicie frustrujące uczucie! Jak z nim walczyć? Przede wszystkim musisz pamiętać, że wyrazy mogą mieć różne znaczenia, w zależności od kontekstu. A jeśli natkniesz się na jakiś idiom albo wyrażenie frazeologiczne to koniec, nie podołasz bez pomocy (o ile go nie znasz). Ja w takich przypadkach korzystam z tłumacza Google. Tak, dobrze przeczytałaś. Wklejam dokładnie to zdanie albo fragment tekstu, z którym mam problem i sprawdzam w jaki sposób przetłumaczy to komputer. Najczęściej jest to najszybsza forma pomocy, ale mam kilka zastrzeżeń. Przede wszystkim nie możesz bezgranicznie mu ufać. Zawsze po takim tłumaczeniu sprawdzam jeszcze pojedyncze wyrażenia w słowniku. Bardzo często okazuje się, że był to właśnie idiom albo utarta fraza, o której nie miałam pojęcia i traktowałam jako osobne wyrazy. Znajdź odpowiednie teksty Do ćwiczeń czytania ze zrozumieniem potrzebujesz odpowiednich tekstów. No wiadomo. Pytanie tylko, co to są te „odpowiednie teksty”? Przede wszystkim musisz dobrać poziom. Często czytam i słyszę sugestie, że początkujący powinni zacząć od książek dla dzieci. Według mnie jest to absurdalne założenie. Widziałaś ostatnio książki dla dzieci po polsku? Język niekoniecznie jest prosty, mnóstwo zdrobnień, potocznych wyrażeń… Na sam początek może to być nawet trochę przerażające doświadczenie. Są lepsze źródła 🙂 Lektury uproszczone Lektury uproszczone są specjalnie pisane pod ucznia. Często zawierają słowniczki i zadania na sprawdzenie zrozumienia tekstu. To idealny materiał dla początkującego, a nawet średniozaawansowanego ucznia (poziomy A1-B2). Takich książek do nauki angielskiego jest mnóstwo, a do innych języków (niemiecki, hiszpański, włoski, itd.) pojawia się coraz więcej każdego roku. Nawet do mniej popularnych języków coś na pewno uda Ci się znaleźć, kwestia ceny… Artykuły i inne źródła internetowe A jeśli wolisz jednak nie płacić to polecam bliższe zapoznanie się z Google. Internet to niesamowite źródło artykułów, postów i darmowych plików z ćwiczeniami. Do niemalże każdego języka na świecie. Przede wszystkim zacznij od tematów, które Cię interesują. W ten sposób zrozumiesz więcej, bo wiesz o co chodzi po polsku oraz trudniej będzie Ci się zniechęcić, bo przecież czytasz o czymś, co kochasz. Czasopisma dla uczących się Coraz więcej wydawnictw publikuje czasopisma dla osób uczących się języka. Jeszcze kilkanaście lat temu do dyspozycji był tylko angielski, a teraz… Cała gama języków oraz większe możliwości z angielskiego! Po prostu wejdź do Empiku albo innej dobrze wyposażonej księgarni i poszperaj. Przed pierwszym zakupem lepiej przejrzeć gazetkę, zapoznać się z jej stylem. Artykuły są na różnym poziomie, czasami z wersją audio, czasami nawet z video. Na dodatek w niektórych możesz znaleźć również zadania. Książki obcojęzyczne Książki obcojęzyczne w oryginale to już nie przelewki. To nie są łatwe rzeczy, więc na początek najlepiej zacząć od czegoś, co już znasz. Może przeczytałaś to wcześniej po polsku, może znasz filmy? Nie bez powodu seria o Harrym Potterze jest tak popularna wśród uczących się języków… Poziom trudności najczęściej zależy od tematyki. Jeśli książka jest lekką obyczajówką o zakochanej parze to zdecydowanie będzie napisana prostszym językiem niż historia medyczna czy kryminalna. Tutaj również ważnym czynnikiem jest Twoje zainteresowanie. Jeśli faktycznie wejdziesz w tą historię i będziesz chciała dowiedzieć się, co stało się później, to będziesz czytać niezależnie od tego, ilu słów nie znasz. Nie musisz znać wszystkich słów Naprawdę nie musisz znać ich wszystkich. Co więcej, w tekstach po polsku też nie znasz definicji wszystkich słów! Serio. Przykład? Dżdżystym rankiem gżegżółki i piegże, zamiast wziąć się za dżdżownice, nażarły się na czczo miąższu rzeżuchy i rzędem rzygały do rozżarzonej brytfanny. A co to takiego ta gżegżółka? A piegża? Brytfanna? To tylko przykład, takich wyrazów jest dużo więcej. Co wcale nie oznacza, że nie zrozumiałaś zdania powyżej, prawda? Kontekst i otoczenie słowa bardzo dużo znaczą i nasze mózgi naprawdę nie potrzebują mieć wszystkich informacji, bo potrafią sobie bardzo dużo „dopowiedzieć”. Czy warto uczyć się wszystkich nowych słów z tekstu? Nie. Wszystko zależy od Twojego aktualnego poziomu językowego i celu nauki. Jeśli studiujesz zoologię to przydadzą Ci się te wszystkie nazwy ptaków. A jeśli jesteś zwyczajnym człowiekiem i masz przed sobą ziębę i szczygła to nie rozróżnisz które jest czym. To po co znać ich nazwy w obcym języku? Kojarzysz, że to ptak i starczy. Sama pomijam całą masę słownictwa, które jest mi nieprzydatne w nauce i pracy. Naprawdę nie musisz przejmować się danym słowem jeśli po przetłumaczeniu na polski nadal masz problem ze zrozumieniem czy opisaniem tej rzeczy. Wyszukuj najważniejsze słowa w tekście, zwłaszcza jeśli się powtarzają. Jak rozwiązywać zadania na czytanie? Przede wszystkim trzeba uważnie przeczytać polecenie żeby dokładnie wiedzieć, o co w zadaniu chodzi. A potem uważnie przeczytać tekst. I zrobić zadanie. Gotowe! No ale jak? Podkreślaj najważniejsze słowa Dobrą praktyką jest podkreślanie najważniejszych słów w tekście, które pomagają Ci w odpowiedzi na pytania. Zwłaszcza w zadaniach na wstawianie wyrazów, zdań lub całych akapitów do tekstu. Pamiętaj, że ten tekst musi mieć sens! Podobnie z zadaniami A, B, C, D i prawda-fałsz. Postaraj się znaleźć fragment tekstu, który zawiera odpowiedź. W ten sposób szybciej znajdziesz ewentualne błędy. Różne typy zadań Jest mnóstwo różnych typów zadań na czytanie ze zrozumieniem, ale wszystkie opierają się na znajomości tekstu. Czasami wymagają przetłumaczenia, uzupełnienia albo odpowiedzi na pytania. Pamiętaj żeby po uzupełnieniu zdania albo tekstu przeczytać jeszcze raz całość i sprawdzić, czy wszystko trzyma się kupy. Bardzo często robimy głupie błędy i używamy np. liczby mnogiej zamiast pojedynczej albo wstawiamy zły zaimek. Zwróć uwagę na przeczenia Przeczenia w tekstach i pytaniach pojawiają się bardzo często. Mają na celu zmylić przeciwnika i jeśli porządnie nie wczytasz się w tekst, to polegniesz. Nie daj się im! Każde przeczenie w pytaniach do tekstu polecam podkreślić żeby było dobrze widoczne. I nie zawsze jest to nasze zwyczajne słówko „nie”. Często może być to: nigdy, nikt, nigdzie, wcale, nic, … I to po obcemu! Twoja kolej! A jak u Ciebie z umiejętnością czytania? Lubisz czytać w obcym języku? Jak radzisz sobie z zadaniami na czytanie ze zrozumieniem? Podziel się doświadczeniami w komentarzach!
,,Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz psychologiem, trenerem i coachem w trakcie ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 25 000 kursów pomóc i Tobie, abyś tak jak moi Kursanci uczył się jak Geniusz!"Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w licznych podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista". Jej artykuły znajdziesz w Wysokich Obcasach, Forbes'ie czy Estate. Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki i Dawidka, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.
W jaki sposób przygotowywać się do zadań z czytania ze zrozumieniem? To wydaje się niemożliwe? A jednak są sposoby! Takie sytuacje często się zdarzają: Paweł na próbnym egzaminie gimnazjalnym zaznaczył nieprawidłową odpowiedź. Myślał, że słowo „negacja” znaczy twierdzenie. Nie zrozumiał polecenia i… stracił punkt. Hubert nie zauważył ramki i… sam odszukiwał w pamięci nazwiska. Nie skorzystał z podpowiedzi, które były w poleceniu! Zadanie zajęło mu znacznie więcej czasu niż jego rywalom… Kinga nie zauważyła jednego zadania na konkursie polonistycznym. Nie wykonała go, choć umiałaby. Nie przeszła do następnego etapu konkursu. Zabrakło jej tylko jednego punktu! Na konkursie dotyczącym wielkich wojen polecenie wymagało wybrania nazwisk dowódców z ramki i dopasowania ich do podanych opisów Mateusz długo myślał nad zadaniem na egzaminie gimnazjalnym. Dotyczyło „Potopu”, którego z panią nie omawiali. Zastanawiał się, czy Kmicic był postacią historyczną czy fikcyjną, nie miał pojęcia. Tymczasem zupełnie niepotrzebnie sam zafundował sobie stres. Polecenie brzmiało: „Przeczytaj zdania w tabeli i rozstrzygnij, które są prawdziwe w odniesieniu do znanej ci powieści historycznej Henryka Sienkiewicza.” Mógł więc przypomnieć sobie wiadomości o dobrze znanych mu i dokładnie omawianych z polonistką „Krzyżakach”. Co zrobić, by uniknąć błędów, które popełnili ci uczniowie? Sprawdź, czy rozwiązałeś wszystkie zadania! O dziwo, zdarza się, że w stresie na egzaminie czy konkursie uczniowie nie zauważają niektórych poleceń. Na ogół znajdują się one na końcu, na odwrocie strony, którą uczeń zapomniał przewrócić. Ale niekiedy, co wydaje się niewiarygodne, także w środku strony. Uczeń zostawia zadanie, by do niego wrócić i… już nie wraca. Dlatego przed oddaniem arkusza warto jeszcze raz go przejrzeć pod tym kątem, czy czegoś nie pominęliśmy. Niektórzy uczniowie mylą konkursy przedmiotowe i egzaminy z wyścigami, w których liczy się tylko czas ukończenia zadania… Czytaj polecenia w całości Wiele osób popełnia taki błąd, że czyta tylko początek zadania i w efekcie odpowiada na inne pytanie niż postawione przez egzaminatorów. Tak bardzo łatwo stracić punkty! Są też uczniowie, którzy kierują się podobieństwem danego zadania do innych (dotyczy to zwłaszcza zadań matematycznych i informatycznych), nie wczytują się w treść polecenia, które mają przed sobą, tylko szukają w głowie gotowych rozwiązań innych zadań, które w istocie bardzo różnią się od podanego. Czasem łatwiej byłoby po prostu samemu rozwiązać zadanie… W poleceniu na egzaminie z polskiego czy historii często zawarta jest na końcu uwaga: „nie cytuj”, niektórzy uczniowie nie zauważają jej, cytują. I znów tracą punkt! Ważne jest także, by zwrócić uwagę na to, czy w poleceniu nie są już zawarte podpowiedzi. Nieszczęsny Hubert, opisany na początku tego tekstu, nie zauważył na konkursie ramki, dodanej do zadania, a ona zawierała gotowe odpowiedzi! Wyjaśniaj niezrozumiałe słowa Oczywiście, na egzaminie czy konkursie nie ma takiej możliwości. Jednak warto podczas przygotowań do egzaminu, rozwiązując testy ze stron CKE czy inne, na bieżąco sprawdzać niezrozumiałe słowa zawarte w poleceniach. Pomogą w tym słownik wyrazów obcych, słowniczki zamieszczone na końcu podręczników. Ktoś, kto nie wie, co znaczy słowo „synonim”, „homonim” czy „epitet” nie wykona poleceń, w których znalazły się te wyrazy. No… cóż, są też osoby, które nie wiedzą, co znaczą słowa „negacja” czy… „dziedzic”. Tu odpowiem po belfersku: warto czytać książki, artykuły w czasopismach, w ten sposób niepostrzeżenie i w przyjemny sposób poznajemy nowe słowa. Jeśli jednak ktoś czyta tylko krótkie komendy z komputera i streszczenia lektur, nie rozumie wielu wyrazów abstrakcyjnych czy rzadziej używanych, starszych słów, które powoli wychodzą już z użycia. Mały zasób słownictwa mają często uczniowie nieczytający lektur, a ograniczający się tylko do opracowań. Skutki swoich wyborów ponoszą zwykle wcale nie na kartkówkach z lektur, ale dopiero na egzaminie! Czytaj podany tekst źródłowy w całości Uczniowie często czytają tylko pierwszy akapit i na jego podstawie odpowiadają na pytanie. Tymczasem niekiedy trzeba przeczytać najpierw cały tekst, by wyciągnąć z niego wnioski. Niektóre zadania dotyczą bowiem konkretnych akapitów, a niektóre całego tekstu. Tekst źródłowy często uzupełniają mapy, przypisy. Wielu uczniów pomija informacje zawarte w przypisach, traktując je jako nieistotne, tymczasem o ich podanie są niekiedy proszeni w poleceniu. W tekście ważne jest wszystko: jego tytuł, autor, data powstania, niekiedy informacja o tym zapisana jest pod tekstem mniejszą czcionką czy zawarta w przypisie. W tekście ważne jest wszystko: JEGO TYTUŁ, AUTOR, DATA POWSTANIA, niekiedy informacja o tym zapisana jest pod tekstem mniejszą czcionką czy zawarta w przypisie. Dekalog czytającego ze zrozumieniem: Czytaj dokładnie treść poleceń, nie pomijaj w nich żadnego słowa, a tym bardziej zdania. Zwracaj uwagę na informacje zawarte w przypisach. Nie zaczynaj odpowiedzi na pytania przed przeczytaniem całego tekstu źródłowego. W zadaniach matematycznych i informatycznych dokładnie przepisuj wszystkie elementy, pominięcie jakiegoś może skutkować błędem. Uważaj na zadania podobne do tych, które już rozwiązywałeś! Podobieństwo może być pozorne! Uważaj, by nie pominąć żadnego polecenia. Nie stawiaj sobie za cel wyprzedzenia kolegów, pośpiech nie jest wskazany, a za wcześniejsze oddanie pracy nie dostaniesz dodatkowych punktów! Rozwiązuj testy próbne i egzaminacyjne, np. ze stron CKE czy z „Victora”. Sprawdzaj znaczenia wyrazów, których nie rozumiesz. Czytaj – w ten sposób poszerzasz zasób słownictwa. Autor: Dorota Nosowska Zdjęcie użyte na mocy licencji Ingram Image
Odpowiedzi Nie wiem ile druga część Zwiadowców ma stron (200 na pewno), ale od początku do końca przeczytałam ją w jedną noc. Mój sekret polegał na tym, że jak gasiłam światło i próbowałam spać, to nie byłam w stanie, bo dręczyło mnie co tam dalej się stanie z bohaterami książki i koniec końców włączałam światło i czytałam dalej. Książka nie różni się od serialu pod pewnym względem: możesz codziennie zmuszać się do czytania określonej ilości stron/rozdziałów i odcinków, bo wieje nudą, ale czasem trafisz na taką "perełkę" przy której masz ochotę zarwać czytać nauczysz się tylko poprzez praktykę, czyli po prostu czytając. Swoim tempem. Da się w ogóle czytać bez zrozumienia? Olga__ odpowiedział(a) o 13:39 Czytać z podszybszonym audiobookiem albo jak nie masz to palcem śledźić i coraz szybciej sie starać a 200 stron tonja czytam w nwm 5-7 godzin wiem że wolno blocked odpowiedział(a) o 15:12 Głównie się spytaj siebie czy chcesz czytać czy chcesz PRZEczytać. Ja jestem powolna, i w życiu i w książkach ale lubię czytać,poznawać historię i nie przeszkadza mi ile ma stron i ile będę ją czytać, dla mnie to przyjemność. Jeśli więc chcesz czytać bo ci się obiło o uszy że to zdrowe to tego nie rób bo tak naprawdę się zmuszasz. Co do pytania w ile czasu realne jest przeczytanie 200 stron? Moja mama i ja kochamy czytać książki, ja czytam 300 w tydzień, ona czyta 300 w dzień, więc nie da się jednoznacznie powiedzieć ile. Moja rada poszukaj odpowiedniej książki, nie dało się mnie zagonić do czytania jak byłam dzieckiem za żadne skarby aż natrafiłam na książkę która mnie tak wciągnęła że o matko, tobie też radzę znaleźć coś dla siebie a nie przymusowo coś czytać. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Statystyki pokazują, że Polacy czytają bardzo mało. Przede wszystkim przez niewiedzę – bo jeśli tak dużo ludzi mówi, że książki są nudne, to po prostu nie poznali jeszcze tych odpowiednich dla nich. Ciężko mi uwierzyć, że mając dostęp do tak różnorodnej i rozległej tematyki w literaturze, ktoś nie znajduje dla siebie dosłownie niczego. To nierealne. Większą przeszkodą w przygodzie z czytaniem jest czas. A właściwie jego brak. To nie jest tak, że usiądziesz na 1,5 godziny i poznasz historię od początku do końca, jak w przypadku filmu. Zazwyczaj nie. Teoretycznie wszystko zależy od grubości książki. W praktyce najczęściej potrzeba więcej czasu. Jeśli wcale nie czytamy, to upchnięcie dodatkowej książki na start raczej nie powinno być problemem. Nikt nie wymaga od nas przeczytania 500 stron w dwa dni, możemy zacząć powoli i małymi krokami. Tylko tyle, żeby wkręcić się w świat książek. O tym, dlaczego powinno się więcej czytać z pewnością napiszę kiedyś osobny tekst. Problem pojawia się, gdy książek do przeczytania jest więcej, niż damy radę wyrobić w ciągu całego życia (nie wiem ilu z Was tak ma, ale ja baaardzo cierpię z moim tysiącem książek ,,do przeczytania” na liście) Jak w takim wypadku czytać więcej? Odpowiedź jest prosta: czytać szybciej. I sprytniej – tak, żeby prócz przewertowania setek stron, zostało również jak najwięcej w głowie. Jakie są moje sekretne-tajemnicze-niesłychane triki na przeczytanie ponad 100 książek w rok? Przejdźmy do konkretów! Audiobooki rządzą! To jest moje genialne odkrycie ostatnich dwóch lat. I bardzo żałuję, że ogarnęłam to tak późno. Zawsze podchodziłam do audiobooków bardzo sceptycznie. Lektor czytał za wolno, gubiłam się w treści tekstu, nudziłam się, a wizja słuchania przez 10 godzin była… przerażająca. Dopóki nie odkryłam, że nagranie można przyspieszyć (bezpośrednio na YouTube lub pobierając odpowiednią aplikację). To zmieniło wszystko jeśli chodzi o moje czytanie lektur. Przyspieszając nagranie początkowo czułam pewien dyskomfort. Miałam wrażenie, że nic nie zrozumiem, bo lektor będzie mówił zbyt szybko. Ostatecznie jednak twój umysł przyzwyczaja się do prędkości. I zamiast 10 godzin czytania, wystarczy Ci 5 godzin słuchania. I nie musisz siedzieć bezczynnie podczas tej czynności – możesz wybrać się na spacer, pozmywać naczynia, posprzątać czy nawet pobiegać. Wszystko, co możesz robić bezwiednie, kiedy Twój umysł jest zajęty słuchaniem. Wady audiobooków? Nie jest ich dużo. W internecie znajdziemy za darmo większość lektur szkolnych (głównie z tego korzystam), niektóre ze współczesnych powieści możemy w ten sposób kupić, jednak nie jest ich wiele. Mam nadzieję, że w najbliższych latach dużo się poprawi w tym temacie. Póki co ,,czytam” w ten sposób głównie lektury szkolne, mam też na playliście kilka pozycji z literatury klasycznej w języku angielskim. To też dobry sposób na osłuchanie się z językiem. Ktoś mógłby spytać – co to zmienia, czy książka jest papierowa, czy w formie elektronicznej? I mogłoby się wydawać, że nic. A jednak zmienia dużo. I mimo mojego sentymentu do książek w formie papierowej, bardzo często wybieram ebooki. Zacznijmy od banałów – możesz mieć je przy sobie w każdej chwili. Nieważne, czy czekasz w kolejce do lekarza, czy masz 15 minutową przerwę w szkole, czy jadąc autobusem stoisz, czy wygodnie siedzisz. W każdej chwili możesz wyciągnąć swoje małe urządzenie mobilne (czytnik ebooków jest spoko, ale wystarczy telefon) i… zacząć czytać. W ten sposób nie potrzebujesz wydzielonych ram czasowych na książkę. Łapiesz ją w każdej wolnej chwili i sam się nie obejrzysz, jak skończysz całą. A przecież teoretycznie nie miałeś czasu na czytanie. Druga sprawa – twój umysł szybciej przetwarza słowa z czytnika, niż z papieru. Współcześnie człowiek dużo czasu spędza przed ekranami i literami na tych ekranach. Nawet teraz, gdy czytasz ten tekst, skończysz go szybciej, niż gdyby był wydrukowany na kartce. Jesteśmy przyzwyczajeni do czytania w sieci. Skupienie całej swojej uwagi na formie papierowej jest po prostu dużo cięższe. Fajne jest też to, że w wielu czytnikach można dostosować wielkość i rodzaj czcionki. Wybrać to, co dla nas najlepsze. Podobno dyslektycy dużo łatwiej skupiają się na tekstach krótszych, z większą czcionką. Sama nie mam tego problemu, ale może to rada dla Was, żeby spróbować z ebookami. Sama w ostatnich kilku miesiącach czytałam wyłącznie lektury. Przygotowania do matury nie dają mi wiele czasu na coś poza. Większość lektur można znaleźć legalnie i nieodpłatnie na stronie więc jeśli akurat tego szukacie – zapraszam! Jednak jeśli chcecie zacząć swoją przygodę z ebookami od czegoś bardziej współczesnego i mieć praktycznie nieograniczony wybór – najgoręcej polecam LEGIMI!Jest to platforma/aplikacja na której wykupujecie miesięczny dostęp do ponad 25 000 ebooków. Wszystkie zasady możecie poznać bezpośrednio na stronie, klikając w zamieszczony link. Osobiście polecam najpierw sprawdzić, czy Wam się to podoba – przez pierwsze 7 dni macie za darmo nieograniczony dostęp do wszystkich książek. Dopiero później możecie zdecydować, czy wykupujecie abonament, czy może czytanie tolerujecie tylko w postaci książek papierowych. Super sprawa – zwłaszcza, że najdroższy abonament na miesiąc kosztuje tyle, co jedna średniej długości książka. A np. W moim przypadku na jednej książce miesięcznie się nie kończy. I ostatnia rada… Czytaj to, na co akurat masz ochotę Wow, kapitanie oczywisty, dziękujemy! Cóż, dla mnie jeszcze te kilka lat temu, to nie było oczywiste. Zaczęłam coś czytać – muszę to skończyć zanim zabiorę się za coś innego. Takie było moje podejście do tematu. Przez nie potrafiłam jedną książkę męczyć miesiąc, bo po prostu minęła mi na nią w tamtym momencie ochota. Twój umysł jest potężnym narzędziem, a to, że będziesz przeskakiwał między kilkoma książkami (nawet w ciągu dnia), to dla niego pikuś. I tak wszystko zapamiętasz. Ważne, żeby twój mózg był zainteresowany tym, co się dzieje. Ja póki co muszę walczyć z lekturami. Ale nawet w tym wypadku staram się, żeby mój umysł był jak najbardziej ,,obudzony” podczas czytania. Całkiem nieźle działa. To tyle na dzisiaj – jestem ciekawa, czy sami macie jakieś sposoby na to, żeby czytać więcej? Zostawcie mi je koniecznie w komentarzu! Do następnego! Wyświetlenia: 1 396
jak czytać szybciej i ze zrozumieniem